|
W roku 2006 Klub Sportowy „Baszta" obchodzi 60 rocznicę swojego istnienia. W społeczeństwie rytwiańskim sport zajmował i zajmuje do chwili obecnej odpowiednio wysoką pozycję. Klub Sportowy „Baszta" jest jedynym na terenie Gminy zajmującym się uprawianiem i propagowaniem sportu amatorsko-wyczynowego w tak szerokim zakresie.Przed przystąpieniem do opracowania tak obszernego tematu jakim są osiągnięcia sportowe Klubu Sportowego „Baszta" - staraliśmy się dotrzeć do źródeł opisujących moment powstania i wszelkich opracowań dotyczących jego działalności i rozwoju. Oprócz pojedynczych prób opisu historii, prywatnych kronik i materiałów prasowych brak jest systematycznego opracowania dotyczącego rozwoju i osiąganych wyników Klubu. Wszystko zaczęło się tuż po wojnie. W 1946 roku założono w Rytwianach Klub Sportowy „Baszta". Pierwszym prezesem został kierownik gospodarstwa rybackiego Franciszek Hyla a kierownikiem drużyny i opiekunem Pan Stefan Dziedzic. Ciekawa jest geneza nazwy klubu. Niezorientowanym nazwa „Baszta", kojarzy się z ruinami zamku w Rytwianach, a w rzeczywistości klub wziął nazwę od baszty na stawach rybnych, gdyż jak wspominaliśmy jednym z założycieli był kierownik tychże stawów. Od początku w klubie istniała tylko sekcja piłki nożnej. Rozgrywki prowadził Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej. Mecze rozgrywano na dawnym radziwiłłowskim placu obok składu drewna. Początkowo działalność Baszty opierała się na kruchych podstawach finansowych . Brakowało pieniędzy na stroje, buty i piłki. Na przełomie lat 40-tych i 50 tych Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej przeprowadził zmiany mające na celu przekształcenie istniejących klubów w tak zwane koła sportowe. Większość drużyn wiejskich przyjęła nazwę LZS (Ludowe Zrzeszenie Sportowe). Tak stało się też w Rytwianach gdzie od 1946 roku Baszta występowała pod nazwa LZS Rytwiany. Nasi piłkarze zaczęli od najniższej klasy rozgrywkowej czyli „klasy C". W tym pierwszym okresie drużynę tworzyli m.in.: Jan Pisula, Henryk Bednarski, Jan Rajczak, Edmund Baran, Władysław Gajdowski, Henryk Kalina (wieloletni kapitan), Władysław Szewczyk, Józef Łęk, a następnie w latach 60-tych Zdzisław Wołowiec, Oktawian Jędryczkowski, Henryk Woś. Prezesem był między innymi Jacek Bugalski. Związek w Kielcach tak starał się ustalać grupy aby wyjazdy nie były dalekie i zbyt uciążliwe. LZS Rytwiany rywalizowało więc z drużynami z Powiatu sandomierskiego takimi jak LZS Bogoria, LZS Oględów, LZS Koniemłoty, Pogoń II Staszów, Zorza Pacanów, LZS Działoszyce, LZS Stopnica, LZS Koprzywnica czy Start Chmielnik. W 1966 roku Klub powrócił do swojej pierwotnej nazwy, i nowy sezon rozpaczał już jako Baszta. Wyniki były różne. Dla przykładu w sezonie 1966/67 Baszta zajęła przedostatnie miejsce w tabeli wyprzedzając tylko LZS Chmielów, zaś w sezonie 1972/73 do awansu do klasy B zabrakło zaledwie 2 punktów. Pierwszy sezon w klasie "B" rytwiańska drużyna rozegrała w sezonie 1974/75 ale nie dlatego, że wywalczyła awans tylko z powodu reorganizacji rozgrywek. Centrala w Kielcach po prostu nie utworzyła klasy C pozostawiając klasę B najniższą grupą rozgrywką. W tamtym okresie drużynę tworzyli m.in. Henryk Karwacki, Tadeusz Woś, Leszek Kostka, Janusz WawrylaK, Henryk Przeworski.Sezon 1975/76 był ostatnim w którym to nasza drużyna występowała po egidą Kieleckiego Związku Piłki Nożnej. W wyniku reformy administracyjnej i włączenia Staszowa i okolic do województwa tarnobrzeskiego Baszta weszła w struktury Tarnobrzeskiego Związku Piłki Nożnej. Do roku 1982 występowaliśmy w klasie B. W 1980 roku Baszta stała się drużyna zakładową. Patronat nad zespołem objęły Zakłady Naprawcze Mechanizacji Rolnictwa, których prezesem był Mieczysław Madej, także wieloletni prezes klubu. Wiązało się to ze zmianą nazwy. Od tego momentu Klub przyjął nazwę Zamech. Okres dobrej prosperity zakładu przekładał się także na drużynę. Dobre kontakty z Fabryką w Mielcu, która miała pod swymi skrzydłami pierwszoligową wówczas Stal, owocowały częstymi wizytami w Mielcu. Nie brakowało wtedy dobrej jakości piłek strojów i tym podobnego sprzętu. Nawet kilku naszych zawodników pojawiło się na testach w Stali ale nie osiągnęli oni większych sukcesów. Zawodnicy pracujący w Zakładzie dwa razy w tygodniu zwalniani byli na treningi. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 1982 roku Zamech osiągnął historyczny sukces po raz pierwszy awansując do klasy A. Tak przedstawiał się skład tamtej drużyny: Krzysztof Jastrząb, Janusz Słomka, Roman Gaj, Krzysztof siwek, Wiesław Skład, Mirosław Zamojski, Krzysztof Toporowski, Jerzy Skuza, Marek Bąk, Jan Zawada, Mirosław Prostak, Leszek Cygan, Kazimierz Pawlik, Waldemar Dziewirz, Adam Cepil, Krzysztof Łabędzki. Sukces możliwy był także dzięki prężnym działaczom. Zarząd tworzyli wtedy Janusz Wawrylak , Stanisław Jarząb, Marek Rdzany, Janusz Szewczyk, Roman Wilusz w późniejszych latach także Henryk gołda i Wiesław Skład Ówczesną klasę A tworzy takie drużyny jak: Wisła Annopol, Alit Ożarów, Cókrownik Włostów, Wisan Skopanie, Koprzywianka Koprzywnica. W tamtym okresie powstała także drużyna juniorów która była bezpośrednim zapleczem pierwszego zespołu.W parze z sukcesami w lidze szły niezłe wyniki w pucharze polski. W sezonie 1984/85 Zamech odpadł dopiero w IV rundzie przegrywajac z pierwsza drużyną Czarnych Połaniec tylko 0-1, pokonując wcześniej LZS Zakrzów, Powiśle Zawichost i OKS Opatów. Pod konie lat osiemdziesiątych w drużynie pokazało się kilku utalentowanych graczy, m.in. Paweł Komendołowicz czy Jarosław Bator a Zamech klasyfikowany był zawsze w górnej części tabeli. Przemiany polityczne i gospodarcze jakie dotknęły Polskę na przełomie lat 80-tych i 90 tych nie pozostały bez wpływu na piłkę nożną w całym kraju. Niestety zakłady Naprawcze nie zawsze radzące sobie w nowej rzeczywistości, przestały wspierać Zamech, a klub spadł do klasy B. Ważną data w histori klubu był rok 1993. Klub połączył się z drużyną Granitu Szczeka i powrócił do swej historycznej nazwy - Baszta. W 1999 r. Baszta została także wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego jako stowarzyszenie. W 2000 wróciliśmy pod skrzydła Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej rozpoczynając sezon 2000/2001 w klasie A. Baszta była typowym średniakiem, raz wygrywała raz przegrywała. W latach 90 tych W drużynie grali m.in. Arkadiusz Zapalec, Grzegorz Gołda, Robert Stemborowski, Dariusz Łącki, Mirosław Niekurzak, Paweł Wyraz, Łukasz Magier, Piotr Błachut, Jacek Szaniawski. Już w nowym wieku zaczęły się problemy klubu. Coraz mniej miejscowych zawodników chciało grac w klubie. Zaczęto sprowadzać piłkarzy z zewnątrz. Byli to przeważnie zawodnicy Czarnych Połaniec. Baszta należała wtedy może nie do ścisłej ale jednak czołówki klasy - A. Takie rozwiązanie miało dwie strony. Z jednej przyszedł przyzwoity wynik ale z drugiej zawodnikom tym trzeba było zapłacie za grę. Przełom nastąpił w 2004 roku.We wspomnianym 2004 roku wybrano nowy zarząd w skład którego weszli m.in.: Arkadiusz Zapalec - prezes i Jerzy Gwizdowski - sekretarz. Nowe władze podjęły bardzo niepopularna z punktu widzenia kibica ale chyba jedyną właściwą decyzje. Drużyna seniorów która generowała wielkie koszty została zawieszona. W jej miejsce powołano dwie grupy młodzieżowe. Juniorów Młodszych i Trampkarzy. Była to nowość i wielka niewiadoma. Drugą ważną sprawą była poprawa warunków socjalnych na stadionie. Tu z pomocą przyszedł Urząd Gminy a w szczególności Wójt - Grzegorz Forkasiewicz, któremu udało się pozyskać pieniądze z Funduszy Unijnych dzięki którym mamy dziś obiekt spełniający warunki gry nie tylko w a-klasie ale i w ligach wyższych. W kolejnym sezonie 2005/06 w klubie powołano kolejne drużyny młodzieżowe: Młodzików i Juniorów Starszych a w obecnym drużynę Orlików. Pięć drużyn młodzieżowych stawia Basztę w czołówce klubów Świętokrzyskich pod tym względem. Duży udział w tym sukcesie, bo z pewnością prawie setka młodych piłkarzy w wiejskim klubie to olbrzymi sukces, ma trener Jerzy Majewski. Jego doświadczenie i doskonały kontakt z młodzieżą sprawił że nasi młodzi piłkarze uzyskują juz pierwsze sukcesy. Drużyna seniorów wznowi działalność już w przyszłym sezonie w oparciu o swoich wychowanków.Okazało się że ta niepopularna decyzja podjęta dwa lata temu okazała się słuszna. Część pieniędzy zaoszczędzonych w ten sposób przeznaczyliśmy na zakup niezbędnego sprzętu. W klubie mamy obecnie kilka kompletów strojów meczowych i kilkadziesiąt piłek. Pod tym względem też przewyższamy już kilka klubów bogatszych od nas.Dzięki Urzędowi Gminy a w szczególności Wójtowi Grzegorzowi Forkasiewiczowi, który od początku swojej działalności w samorządzie wspierał Basztę aby posiadała dobry i stabilny budżet na kolejny rok i aby spokojnie przygotowywać się do kolejnych sezonów. Pragniemy aby przyszłość Baszty rysowała się w jak najjaśniejszych barwach. Aby władze Gminy do końca przekonały się o słuszności działań zarządu klubu, gdyż istnienie i propagowanie sportu przez Basztę to znakomita promocja całej Gminy. W czasach gdy jedną z głównych wartości jest pieniądz i wskaźnik finansowy opłaca się finansować przedsięwzięcia gdzie głównym czynnikiem są ludzie – a ściślej mówiąc młodzież Gminy Rytwiany.
|