Rejestracja
Wysoka porażka w Strawczynie. Lechia - Baszta 4-1 (1-0) PDF Drukuj Email
Redaktor: Bombel   
13.05.2010.

Ostatnie mecze Baszty, niezależnie czy te domowe, czy te rozgrywane na wyjeździe przebiegają według podobnego scenariusza. Szybko stracona bramka. Później okres niezłej gry i próba zmiany wyniku. Następnie strata kolejnych bramek i wysoka przegrana. Podobnie było wczoraj w Strawczynie. ...

 Poważnie osłabiona Baszta uległą liderowi, Lechii Strawczyn 1-4. W środowym spotkaniu zabrakło Buczka (kartki), Łukaszka (kontuzja), Rafała Kaczmarskiego, Słomki i braci Pentków (praca). W kadrze znalazło się za to trzech graczy rezerw (dwóch wystąpiło od pierwszej minuty). Początek spotkania  należał do gospodarzy , którzy już w 6 minucie objęli prowadzenie. Akcja lewą stroną boiska, dośrodkowanie na 10 metr i Tomasz Baran przy asyście dwóch naszych obrońców z bliskiej odległości pokonuje bezradnego Rośka. Po stracie bramki Baszta zaczęła  śmielej atakować. Przez dłuższy okres goście byli częściej w posiadaniu piłki i starali się stwarzać sytuacje do zdobycia gola. Kolejny raz zabrakło jednak  dokładności i zimnej krwi pod bramką rywala. Strzały naszych napastników zamiast w bramce , lądowały wysoko nad poprzeczką Majdzińkiego. W pierwszej połowie gospodarze przeprowadzili kilka groźnych kontr, po których kilkakrotnie wysokimi umiejętnościami popisywał  się Rosiek.  W przerwie trener Majewski dokonał dwóch zmian. Za Lelakowskiego wszedł Śniaz a Żala zastąpił Szewczyk (debiut w klasie okręgowej). Zaraz po wznowieniu gry  pada druga bramka dla Lechii. Pięknym strzałem z 16 metrów tuż przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Rośka popisuje się Piotrowski. Kilkanaście minut później w podobny sposób trzecie trafienie dla gospodarzy zalicza Gałęziowski i stało się jasne że gospodarze nie dadzą sobie odebrać zwycięstwa. Pod koniec drugiej połowy obie drużyny zdobywają jeszcze po jednym trafieniu z rzutów karnych.  Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem podopiecznych Władysława Starościaka, a ozdobą spotkania były bramki Piotrowskiego i Gałęziowskiego.  Lider wygrał wysoko, choć nie zachwycił. Momentami Baszta nie odstawała od przeciwników, a trzeba pamiętać że grała ostatnia drużyna w tabeli z kandydatem do awansu, który po tym meczu awansował na pozycję lidera.

Baszta:Rosiek — Kalina (57' Bąk ), J. Kuraś, Kwitek , Przetak, Rajca, Koronkiewicz , Zięba, Lelakowski (46' Śniaz), Sitek , Żal (46' Szewczyk)
Bramka dla Baszty:
Koronkiewicz 76 (k)
Kartki:
Koronkiewicz, Bąk, Kwitek, Sitek




Skomentuj
RSS komentarzy

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6

AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

Zmieniony ( 13.05.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »